| Egipt |
|
Miałem piękny sen. Śniłem o podróży do Egiptu, gdzie płynąłem statkiem po Nilu. Sen był tak piękny i realistyczny, że nie mogłem się obudzić, a gdy już to zrobiłem, to byłem straszenie zły i podenerwowany. Ale mniejsza o to, opowiem co dokładnie mi się śniło. Wczasy do Egiptu wygrałem w jednym z konkursów, który polegał na rozwiązaniu pewnej zagadki i wysłaniu go pod wskazany sms. Cała przygoda natomiast zaczęła się już w samolocie. Pierwszy raz leciałem i byłem bardzo podekscytowany, a z drugiej strony lekko zestresowany, bowiem wiele się słyszy ostatnio o wypadkach lotniczych. Wyładowałem jednak cały i zdrowy, jak i pozostała załoga lecącą na wczasy do Egiptu. Celem mojej podróży była Safaga, oddalona kilkanaście kilometrów od lotniska w Hurghadzie. Dlatego też dalej podróżowałem autobusem, wraz z innymi turystami z różnych krajów: Francuzami, Niemcami, Rosjanami. Gdy już wysiadłem, ku mojemu zdziwieniu hotel był naprawdę piękny, choć wiele osób ostrzegało mnie, że standard jest w Egipcie zbyt zawyżony. Przez cały pobyt w Safadze praktycznie korzystałem z tutejszych uroków. Plaża szeroka i piaszczysta, a morze czerwone zapiera dech w piersiach. Opalałem się całymi dniami, a między czasie kąpałem się na zmianę w morzu lub basenu. Moje wczasy w Egipcie jednak zakończyły się na tym etapie. Miałem w planie jeszcze zwiedzać wiele zabytkowych miejsc, ale niestety obudził mnie budzik i szara rzeczywistość… |